Tężnia z koksownią w tle. Inwestycja w Radlinie, która przeszła najśmielsze oczekiwania mieszkańców. Z własnego budżetu miasto zbudowało tężnię solankową. Dziś okazuje się, że unia postanowiła zapłacić za obiekt, który stoi od kilku miesięcy. Teraz mieszkańcy liczą, że dzięki temu uda się zbudować w Radlinie drugą tężnie.

Tylu kuracjuszy nikt się tu nie spodziewał. Andrzej Skiba mieszka tuż obok. Jak mówi... sanatorium jest mu niepotrzebne. Elżbieta Sauer spaceruje wokół tężni trzy razy w tygodniu. Uważa, że solanka działa cuda.

Lekarze potwierdzają. Wdychanie jodu na pewno pomaga. Ale leczenia i tak nie zastąpi. Tu można nieco podreperować zdrowie w dodatku za darmo.

Jak się okazuje, tężnia, która stoi tu od roku - dopiero teraz otrzymała dofinansowanie... i to nie małe. Pieniędzy wystarczyłoby na zbudowanie drugiej. Ale decyzji jeszcze nie ma.

Tajemnica tkwi w leczniczej wodzie. W godzinę dostarcza organizmowi tyle jodu, ile wdycha się przez kilka dni nad Bałtykiem.