Ponad cztery tony nakrętek i niezmierzona dawka radości. 15–letni Kamil cierpi na nieuleczalną chorobę – cytomegalię wrodzoną i dziecięce porażenie mózgowe. Chłopiec walczy z chorobą, ale sama wola nie wystarcza. Potrzebna jest droga rehabilitacja. Z pomocą ruszyli ludzie. Dzięki fundacji „Stonoga” udało się zebrać tony nakrętek. Dochód z ich sprzedaży przeznaczony będzie na rehabilitację chłopca.

Po sokach, napojach, wodach czy nawet artkułach chemicznych. Łącznie ponad 4 tony. Nakrętki zbierali wszyscy, bo i cel jest szczytny – zbiórka pieniędzy na rehabilitację dla chorego Kamila.

Kilogram nakrętek to jedna złotówka dla chłopca. Miesięczny koszt rehabilitacji to od 500 do 1000 złotych.

Dzięki zbiórce nakrętek udało się zabrać ponad 4 tysiące złotych. Oznacza to, że przez najbliższe miesiące rodzice Kamila nie muszą się martwić.