Tysiąc hektarów, 60 lat historii. Babiogórski Park Narodowy obchodzi swój jubileusz. To właśnie tam zagrożone gatunki zwierząt mają swój dom. Realizowany program ochrony ostoi głuszca i cietrzewia to jedyna szansa na zachowanie w środowisku naturalnym tych ptaków.

Babiogórski Park Narodowy jest największą w Beskidach ostoją głuszca i cietrzewia. Ptaków niegdyś łownych, a dziś zagrożonych wyginięciem, mimo objęcia ochroną gatunkową. Głuszców i cietrzewi w Polsce ubywa, bo coraz mniej jest starych lasów, w których ptaki te znajdują odpowiednie warunki do życia.

Atrakcją przyrodniczą Babiej Góry, obok endemicznych roślin, tam tylko w Polsce występujących, jest stała obecność dużych drapieżników: wilka, rysia i niedźwiedzia.

Dzięki fotopułapkom, czyli instalowanym w lesie kamerom, reagującym na ruch przed obiektywem, przyrodnicy mogą obserwować babiogórskie niedźwiedzie, które - na szczęście - starannie unikają turystów, w odróżnieniu od swoich tatrzańskich braci.

Dzięki właściwemu poprowadzeniu szlaków turystycznych udało się skanalizować ruch tak, aby turyści nie płoszyli zwierząt, dla których Babia Góra jest domem rodzinnym.

Park Narodowy jest celem wielu wycieczek szkolnych. Celem zdecydowanej większości wycieczek jest Diablak - wierzchołek Babiej Góry - najłatwiej dostępny od przełęczy Krowiarki. Wytrawni turyści wybierają podejście od strony Zawoi, północną ścianą masywu, po skałach, klamrach i łańcuchach Perci Akademików. Po drodze pokonujemy podejście przekraczające tysiąc metrów różnicy wysokości.