Kosztuje tylko 150 tysięcy, a oznacza o wiele mniej bólu dla pacjentów i jest bezpieczniejsza dla ich zdrowia. W Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym nr 4 w Bytomiu zaprezentowano nową metodę leczenia miażdżycy nóg. Po raz pierwszy wykorzystano tam angiodroid – supermaszynę z Włoch.

Angiodroid – zamiast kontrastu – do naczyń krwionośnych podaje dwutlenek węgla. Dzięki temu aparat rentgenowski pokazuje wnętrze naczyń krwionośnych i można zobaczyć, jakie zmiany chorobowe nastąpiły oraz zastosować odpowiednie leczenie.

Stosowanie dotychczasowej metody obrazowania zmian w naczyniach krwionośnych może się wiązać z uszkodzeniem nerek, bo podawany kontrast wydalany jest przez nerki. To może w przyszłości prowadzić do niewydolności nerek.

Metoda wykorzystująca dwutlenek węgla jest zupełnie bezpieczna. Na razie jednak takiego urządzenia nie ma żaden polski szpital.