Z powodu nagłych incydentów kardiologicznych w Polsce umiera rocznie 60 tysięcy osób. Niektórych pacjentów da się uratować. Za pomocą wszczepialnych urządzeń lekarze monitorują i regulują rytm serca. W Katowicach spotkali się elektrokardiolodzy z całego kraju i zaprezentowali najnowsze rozwiązania stosowane z powodzeniem także u tych pacjentów, którym nie można zaimplantować standardowych elektrod.

Automatyczny defibrylator, wraz z elektrodą, wszczepiany jest pod skórę. To różni najnowszą metodę od stosowanych dotychczas. Do serca nie wprowadza się żadnego ciała obcego. Defibrylator podskórny implantowany jest również pacjentom, u których zawiodły standardowe procedury. Bo nagła śmierć sercowa spotyka 60 tysięcy Polaków rocznie. Część pacjentów można uratować prewencyjnie wszczepiając urządzenia regulujące rytm serca.