W najstarszym polskim lunaparku w Chorzowie dobiega końca budowa największego w tej części Europy rollercoastera. Będzie się nazywał Lech i wyglądał jak piastowski zamek.

Najwyższe elementy konstrukcyjne największej kolejki górskiej, która powstaje w tej części Europy, montowane były w minionym tygodniu w Śląskim Wesołym Miasteczku.

Lech Coaster – tak oficjalnie nazywa się budowana atrakcja – to ogromny rollercoaster o wysokości 40 m, który powstaje w nowej strefie Magical Mountains w sąsiedztwie Diamond River. Tor rollercoastera będzie miał długość 908 m z 4 inwersjami na trasie, a maksymalna prędkość, jaką osiągnie wagonik, to aż 95 km/h. Jeden wagon pomieści 20 pasażerów, przejazd po ekstremalnym torze potrwa 104 sek. Śląskie Wesołe Miasteczko zadbało nie tylko o wysokie parametry techniczne urządzenia, ale również o jego tematykę, która przeniesie gości w historyczne czasy pierwszego władcy Polski – legendarnego Lecha. Każdy odwiedzający lunapark w roku 2017 pozna legendę o powstaniu pierwszego piastowskiego grodu i poczuje historyczny klimat.

Otwarcie zaplanowano na 1 lipca br. Nowy rollercoaster to nie jedyna atrakcja, jaką przygotowano dla odwiedzających. Sezon w Śląskim Wesołym Miasteczku rusza 29 kwietnia. Wówczas 60 procent atrakcji parku będzie stematyzowanych. Na odwiedzających czeka nową strefa wejścia, w której pojawi się kawiarnia, sklep ze słodyczami i pamiątkami, a także makieta Korony Ziemi. Strefa będzie otwarta dla gości przez cały rok.

Spółka WPKiW zarządzająca Parkiem Śląskim podpisała w kwietniu 2015 roku umowy inwestycyjne ze słowacką firmą Tatry Mountain Resorts, dotyczące rozwoju Śląskiego Wesołego Miasteczka. Słowacki partner zobowiązał się w ciągu pięciu lat zainwestować w modernizację Wesołego Miasteczka co najmniej 117 mln zł. Tereny, na których obecnie funkcjonuje jeden z największych polskich lunaparków, są wydzierżawione spółce.