Samorząd Bytomia zamierza zaplanować część rewitalizacji miasta podczas warsztatów z mieszkańcami opartych o wykorzystanie trójwymiarowych modeli przestrzennych. Mieszkańcy na modelach będą umieszczali karty z sugestiami, które potem zostaną przekute w plany działań.

Nazwa tej wymyślonej przez brytyjską organizację The Neighbourhood Initiatives Foundation metody to: "Planning for real". Na oferty obejmujące m.in. przeprowadzenie takich warsztatów i opracowanie wyników miasto czeka do 15 maja.

W ten sposób zaplanowane mają zostać działania rewitalizacyjne dotyczące północnej części śródmieścia (kwartałów mieszczących się między Rynkiem oraz ulicami Podgórną, Żołnierza Polskiego, Żeromskiego, Piekarską, Legionów, Powstańców Warszawskich, Wrocławską i Jainty), a także terenu dawnego zakładu Górnośląskich Kolei Wąskotorowych przy ul. Brzezińskiej w dzielnicy Rozbark.

Warsztaty mają odbyć się w ramach pilotażu rewitalizacji, na który miasto dostało specjalne fundusze z Ministerstwa Rozwoju. W efekcie pilotażu Bytom ma wypracować modelowe działania, z których będą mogły korzystać inne miasta w Polsce. Działania podejmowane w ramach pilotażu powinny być niestandardowe i innowacyjne.

To dlatego miasto postanowiło skorzystać z metody "Planning for real", którą pierwszy raz na Śląsku i drugi raz w Polsce zastosowano w 2014 r. w bytomskiej dzielnicy Knajfeld. Tamte warsztaty przeprowadziły Stowarzyszenie Urbanistów Polskich, Instytut Rozwoju Terytorialnego we Wrocławiu, Stowarzyszenie Fabryka Inicjatyw Lokalnych i Miejska Pracownia Urbanistyczna w Bytomiu.

Mieszkańcy Knajfeldu dyskutowali wówczas o swoich potrzebach związanych z najbliższą przestrzenią, zwracali uwagę na złe lub dobre ich zdaniem rozwiązania czy inwestycje, zgłaszali własne pomysły. Na specjalnie przygotowanej makiecie zaznaczali co, gdzie i jak można ulepszyć lub zmienić.

Jednym z warunków powodzenia warsztatów prowadzonych metodą "Planning for real" jest zapraszanie na nie mieszkańców stosunkowo niewielkich terenów. To dlatego przygotowując je, samorządowcy podzielili obszar, który obejmą poszczególne spotkania z mieszkańcami, na sześć mniejszych części (jeden wykonawca będzie mógł pracować nad najwyżej dwoma z nich).

Kryteriami wyłonienia wykonawców dla części dotyczących śródmieścia będą: cena (w 40 proc.), doświadczenie (40 proc.), rozwiązanie zadania problemowego (15 proc.) i elementy funkcjonalności makiety (5 proc.). W części dotyczącej zakładu dawnej kolejki (w tym wypadku ma powstać również program funkcjonalno-użytkowy) będą to cena i doświadczenie - po 50 proc.

Całość zadania powinna zostać zrealizowana do końca listopada 2018 r. W tym czasie miasto powinno też kończyć wypracowywanie modelowych działań w ramach pilotażu rewitalizacji. Po ich zakończeniu (do końca 2018 r.) Bytom przygotuje specjalny raport, który trafi do opracowywanej przez ministerstwo internetowej platformy Centrum Wiedzy o Rewitalizacji.

Ministerialny pilotaż rewitalizacji to modelowe działania, będące swego rodzaju testem na rozwiązanie problemów występujących na obszarach zdegradowanych. Wyznaczono do niego najbardziej zdegradowane miasta, ale o różnej specyfice i położeniu, czyli Bytom, Łódź i Wałbrzych.

Zgłoszony pod kątem pilotażu bytomski projekt pod nazwą „Bytom Odnowa - innowacyjne projekty mieszkaniowe i rozwój inicjatyw społecznych” składa się z 4 modułów. Pierwszy to przyjęty w lutym br. „Gminny Program Rewitalizacji. Bytom. 2020+”; drugi obejmuje wzmocnienie zdolności instytucjonalnej miasta do przeprowadzenia działań rewitalizacyjnych, trzeci - wypracowanie bytomskiego modelu dostępnego mieszkalnictwa, a czwarty - rozwój inicjatyw społecznych. (PAP)