Paraliż w gliwickiej służbie zdrowia. Nadal nie funkcjonuje odział ortopedii w Szpitalu Miejskim nr 4. Kolejni lekarze składają wypowiedzenia. Mieszkańcy miasta nie kryją rozczarowania postawą prezydenta Zygmunta Frankiewicza, który zamiast problem szpitala natychmiast rozwiązać, winą za zaistniałą sytuację obarcza lekarzy.

Od ponad dwóch tygodni oddział ortopedyczny w Szpitalu Miejskim w Gliwicach pozbawiony jest lekarzy. O dramatycznej sytuacji władze miasta, które są współwłaścicielem placówki, alarmowane były od samego początku.

Prezydent miasta przekonywał, że dramatyczna sytuacja szpitala ma związek ze zbyt słabym finansowaniem służby zdrowia w Gliwicach przez NFZ. Tymczasem z pozyskanych przez nas danych wynika, że tylko w 2016 roku gliwicka służba zdrowia otrzymała ponad 77 mln złotych. Z czego tamtejsze Centrum Medyczne – 32 mln złotych, a Szpital Miejski w Gliwicach prawie 15 mln. Co ciekawe, środki te z każdym rokiem są większe. Skąd więc wnioski prezydenta? Nie wyjaśnił. Podobnie jak wiele innych kwestii związanych z funkcjonowaniem szpitala.

Mija kolejny tydzień paraliżu w gliwickiej służbie zdrowia. Nadal przyszłość placówki stoi pod znakiem zapytania, a sytuacja z dnia na dzień robi się coraz gorsza.