Fatalne warunki na drogach – tak wyglądała we wtorek większość dnia w województwie śląskim. Do tej pory doszło do ponad 180 kolizji i 4 wypadków. Jedna osoba nie żyje. Na drogach było ślisko, a wszystko za sprawą obfitych opadów deszczu. Miejscami spadło 35 milimetrów na metr kwadratowy, co skutecznie zapychało studzienki kanalizacyjne, jak chociażby te na autostradzie A4. Wiejący miejscami silny wiatr łamał gałęzie, a w Mikołowie nawet całe drzewa.

W województwie śląskim doszło we wtorek do ponad 180 kolizji. Do wielu z nich znacznie przyczynił się deszcz.

Opady miejscami były tak intensywne, że studzienki nie nadążały z odprowadzaniem wody. Tak było na autostradzie A4 w Mysłowicach, niedaleko węzła Brzęczkowice. Zapchanie jednej studzienki wystarczyło, aby doprowadzić do utrudnień. Woda szukała ujścia i znalazła ujście na skarpie nasypu, co doprowadziło do jej osunięcia. Strażacy zabezpieczyli skarpę, a drogowcy wyłączyli z użytku jeden pas ruchu na autostradzie. To powodowało zatory, których i w innych miejscach regionu nie brakowało. Opady jednak ustały, a wraz z nimi uspokoiła się sytuacja na drogach.