Ma dopiero 12 lat, a na swoim koncie bardzo dorosłe zachowania. Michał Dobaj z Dąbrowy Górniczej ratował mężczyznę, który zasłabł na chodniku. Nie tylko zadzwonił pod numer alarmowy, ale bez wahania rozpoczął też reanimację. Dobrze wiedział, jak się zachować, bo udzielanie pierwszej pomocy wiele razy ćwiczył na profesjonalnym manekinie szkoleniowym. W nagrodę za odwagę i bohaterską postawę strażacy przygotowali dla chłopca specjalny pokaz sprzętu i akcji ratowniczej.

Wiedzy i umiejętności z zakresu udzielania pierwszej pomocy może mu pozazdrościć niejeden dorosły. Michała pasjonuje wojsko, straż pożarna i ratownictwo medyczne.

Za brak obojętności, za wielkie serce, za pomoc dziękowali mu w czwartek strażacy. W czwartek młody bohater mógł poczuć się jak podczas profesjonalnej akcji ratunkowej. Towarzyszyli mu strażacy. Kilka tygodni temu pomagał zupełnie sam.

Cała sytuacja rozegrała się na jednym z osiedli w Dąbrowie Górniczej. 12–letni Michał, wracając z dwoma kolegami z przejażdżki rowerowej, zauważył leżącego na chodniku mężczyznę. Początkowo myślał, że jest on pijany, ale zaniepokoiło go nienaturalne ułożenie ciała. Podszedł do mężczyzny i sprawdził, czy oddycha. Zaraz potem zadzwonił pod numer alarmowy 112. Dyspozytor pogotowia, który przyjmował zgłoszenie, nie miał świadomości, że rozmawia z tak młodą osobą.