Oskarżeni proszą o wyrozumiałość, obrona wnosi o uniewinnienie, a prokurator domaga się wyższego wymiaru kary. Sąd Okręgowy w Bielsku-Białej zajął się apelacją w sprawie wyroku skazującego na trzy lata więzienia rodziców, którzy odpowiadają za śmierć dwójki swoich dzieci. Do tragedii doszło w lipcu ubiegłego roku w Rajczy. W chwili, gdy w domu wybuchł ogień, rodzice byli pijani. Każde z nich miało we krwi ponad dwa promile alkoholu.

Zdaniem żywieckiej prokuratury, to alkohol sprawił, że rodzice nie byli w stanie uratować synów. Prokurator domaga się pięciu lat więzienia. Obrona wnosi o uniewinnienie. Adwokat Przemysław Nowak podkreśla, że rodzice nie mogli wiedzieć, że nie zdołają wrócić po synów.

W marcu Sąd Rejonowy w Żywcu skazał oskarżonych na trzy lata więzienia. Uznał, że sprzeniewierzyli się obowiązkom rodziców. Podkreślił, że ich wina jest bezsporna. Apelację wniosły obie strony. Wyrok przed Sądem Okręgowym w Bielsku-Białej zapadnie 2 października.