Inspektorzy transportu drogowego zatrzymali tira wypełnionego po brzegi śmieciami. W środku było 20 ton odpadów komunalnych z Niemiec. Gnijące i cieknące śmieci w liście przewozowym były opisane jako odpady gumowe, a sprawa jest bardziej śmierdząca, bo jak ustalili śledczy - podobne "dostawy" z Niemiec przyjeżdżają do Polski regularnie.