Choć wyglądają podobnie, inaczej oddziaływują na środowisko i nasze zdrowie. Jak je rozróżnić, tego uczyli się we wtorek strażnicy i urzędnicy. Ruszyły bowiem szkolenia dla osób, które egzekwując uchwałę antysmogową, mają kontrolować, co spalane jest w piecach. Frekwencja na lekcjach niemal stuprocentowa. A mimo że uchwała weszła w życie już prawie miesiąc temu, wciąż wzbudza kontrowersje.

O tym, czym jest kopciuch, a czym dobry kocioł, dyskutowano w Katowicach. To pierwszy dzień warsztatów. Misja tego przedsięwzięcia to szkolenie ludzi, którzy będą kontrolować, a następnie szkolić innych.

Czasem trudno ocenić, czy struktura paliwa zgodna jest z tym, co wskazuje uchwała, a ta zezwala na 15 procent miału w mieszaninie. Urzędnik, by ocenić proporcje, musi oddać próbkę do badania. Na wyniki czeka się czasem kilkanaście dni, diagnoza kosztować może nawet 400 złotych, a mandat jest o 100 złotych wyższy.

Ale to nie jedyny trudny do zrealizowania punkt uchwały. Nadal nie wiadomo także, co właściciele zakupionych już paliw złej jakości mają z nimi zrobić. Urząd Marszałkowski wciąż prowadzi negocjacje z potencjalnym odbiorcą.