Tysiące turystów już w Beskidach, które przeżywają prawdziwe oblężenie. Na głównych drogach dojazdowych tworzą się gigantyczne korki. Bazy noclegowe niemal w pełni zajęte, pozostały już tylko nieliczne pojedyncze kwatery. Górale zacierają ręce i liczą na to, że odrobią straty.