Jest bardzo młoda i bardzo dzielna. 6-letnia Julia, która od prawie roku czeka na przeczep serca, ma tylko jedno marzenie - wrócić do domu. To będzie możliwe, ale wcześniej musi znaleźć dawcę. Serce za serce - brzmi brutalnie, ale i pięknie, jeśli tylko sens pięknego gestu i szczerej woli dobrze się zrozumie. Za parę lat zrozumie to Kryspin, jej kolega ze szpitalnego oddziału. Chłopiec na nowe życie czekał dwa lata.

Julia zachorowała, gdy miała dwa lata. Po wielu konsultacjach usłyszała diagnozę: kardiomiopatia, choroba, która uszkadza serce.

Okazało się, że jedynym ratunkiem jest przeszczep serca. Wtedy dziewczynka trafiła do Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu, gdzie wszczepiono jej specjalną pompę, która do czasu przeszczepu wspomaga pracę jej serca i ratuje życie.

Nowe serce, tuż przed świętami otrzymał Kryspin, który musiał na nie czekać aż dwa lata. Teraz, w końcu będzie mógł wrócić do domu.

Długie oczekiwanie na serce jest spowodowane tym, że dawców, szczególnie wśród dzieci, wciąż jest bardzo niewielu.