Na te chwile czekano przez ponad dwadzieścia lat. Budowa długo oczekiwanej obwodnicy Węgierskiej Górki ruszy jeszcze w tym roku. Zielone światło na budowę brakującego odcinka drogi ekspresowej S1 dał w grudniu wojewoda śląski. Dziś przetarg ogłosili ministrowie infrastruktury Polski i Słowacji, a to oznacza, że drogowy koszmar wreszcie się skończy.

Trudne choć prawdziwe realia mieszkańców już wkrótce mogą ulec poprawie. Póki co jednak przejeżdża tu tir za tirem. Nasilenie ruchu - bez żadnych ograniczeń - to wynik oddanego w czerwcu przez Słowaków ostatniego odcinka drogi D3 do granicy z Polską. Te inwestycje i ruch samochodów ciężarowych najbardziej odczuwalny jest w Milówce i Węgierskiej Górce. Teraz ma się to zmienić.
W grudniu wojewoda śląski podjął pierwszą ważną decyzję odnośnie brakującego odcinka drogi S1 na południu regionu. Dzięki niej droga z Bielska-Białej do granicy ze Słowacją w końcu będzie kompletna. Dziś ministrowie infrastruktury Polski i Słowacji sformalizowali umowę i oficjalnie rozpoczęli przetarg na jej budowę. Cały proces może potrwać do 2022 roku. Zapewnione jest też finansowanie - co obiecała jeszcze premier Beata Szydło. Szacuje się, że koszt budowy tak zwanego "obejścia" Węgierskiej Górki pochłonie dwa miliardy złotych.