Nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych na montaż kolektorów, ogniw fotowoltaicznych i pomp ciepła. Założenie programu „Słoneczna Gmina” w Częstochowie wydaje się proste. Jednak poseł Tomasz Jaskóła z Kukiz'15 uważa, że proste jest tylko dla uprzywilejowanych z niektórych partii politycznych i miejskich stanowisk.

Wystarczyło wypełnić ankietę, deklarację i zgodę. Wszystko po to, aby poprawić jakość powietrza, ochronić środowisko naturalne i przy okazji otrzymać niemałe środki finansowe z programu „Słoneczna Gmina”.

Wszystko pięknie, pod warunkiem, że z dotacji skorzystają faktycznie najbiedniejsi mieszkańcy miasta - mówi poseł Tomasz Jaskóła, który wśród 168 nazwisk osób zgłoszonych do programu, dopatrzył się wielu działaczy m.in. SLD, miejskich urzędników i osób powiązanych z koalicją rządzącą miastem.

Niestety, mimo prób nie udało nam się skontaktować z żadną osobą, która piastując polityczne bądź miejskie stanowisko, zgłosiła swój udział w projekcie. Drzwi w godzinach urzędowania biura Sojuszu Lewicy Demokratycznej również były zamknięte.

Osoby zajmujące funkcje społeczne też są mieszkańcami Częstochowy, którzy z programu mogli skorzystać - odpiera zarzut urząd miasta.

Środki na realizację projektu „Słoneczna Gmina” pochodzą z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego oraz wkładu własnego gminy.