Przez urzędniczy błąd zbankrutował. Teraz domaga się 42 milionów złotych odszkodowania od państwa. Robert Janeczek będzie musiał jeszcze jednak na wyrok poczekać.

W 2004 roku podpisał 6-letni kontrakt z Rafinerią w Trzebini. Miał dostarczać olej rzepakowy do produkcji biopaliwa. Kłopoty rozpoczęły się, gdy zwrócił się do Urzędu Skarbowego w Częstochowie o interpretacje prawa podatkowego. Fiskus błędnie kazał mu odprowadzać 22% zamiast 7%. Przez pewien czas płacił skarbówce, ale potem wpadł w spiralę długów.

We wtorek w Sądzie Okręgowym w Katowicach odbyła się trzecia rozprawa w sprawie wielomilionowego odszkodowania, którego domaga się Robert Janeczek. Wyrok zapadnie 30 kwietnia.