3 miliony złotych - taka kwota podzieliła kupców ze Stowarzyszenia „Promenada” w Częstochowie. Wszystko za sprawą różnicy w wycenach przygotowanych przez rzeczoznawców. Jeden, wybrany w przetargu przez miasto, oszacował lokale na kwotę ponad 11 milionów. Drugi, niezależny, wybrany przez stowarzyszenie, na ponad 8 mln zł. Różnica spora. Centrum Handlowe ostatecznie poszło pod młotek za wyższą cenę. Pozostają pytania, czy ktoś na tej inwestycji chciał zarobić i czy można było kupić boksy za mniejsze pieniądze?

Klienci kupują, a kupcy zastanawiają się, czy aby nie nabyli swoich lokali za drogo. 3 miliony różnicy w wycenach to przecież niemałe pieniądze. Miasto, które lokal sprzedawało, odpiera zarzut kupców. Wycena rzeczoznawcy sporządzona była zgodnie z prawem.

Kupcy udali się z prośbą o pomoc do posła Tomasza Jaskóły. Ich zdaniem jego interwencja pozwoli lepiej się przyjrzeć błędom, jakie popełniono przy tej transakcji.

Najbardziej zastanawiający w całej sprawie jest fakt, że kupcy zrzeszeni w Stowarzyszeniu Kupców Częstochowskich „Promenada” są w tej kwestii podzieleni. Na ponad 120 z nich, połowa żąda ponownego przyjrzenia się sprawie, druga połowa - na czele z prezesem stowarzyszenia - milczy.

W Prokuraturze Rejonowej w Częstochowie toczy się obecnie postępowanie sprawdzające, które ma ustalić, czy wszczęte będzie śledztwo w sprawie niegospodarności Stowarzyszenia Kupców Częstochowskich.