Niewielki sportowy samolot 3Xtrim musiał w czwartek awaryjnie lądować wkrótce po starcie z katowickiego lotniska Muchowiec. Po „twardym” lądowaniu pilot i pasażer bezpiecznie opuścili maszynę o własnych siłach. Później samolot stanął w płomieniach z powodu wycieku paliwa.

Jak poinformował PAP dyżurny zarządzanego przez Aeroklub Śląski lotniska Muchowiec, krótko po starcie pilot prywatnego samolotu zgłosił awarię silnika i konieczność lądowania. Procedura lądowania przebiegła z kłopotami, jednak pilot i pasażer nie ucierpieli i mogli samodzielnie opuścić maszynę.

Przy lądowaniu prawdopodobnie doszło do wycieku paliwa ze zbiorników samolotu, który stanął w płomieniach. Pożar gasiło kilka jednostek strażackich.

Przyczyny i okoliczności wypadku wyjaśni Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych, której przedstawiciele jeszcze w czwartek wieczorem pojawią się na lotnisku.

Spalony 3Xtrim to ultralekki samolot polskiej produkcji. Na razie nie wiadomo, dlaczego silnik maszyny odmówił posłuszeństwa.

Jako pierwsze o wypadku poinformowało radio RMF FM.