Dziś w kilku miastach Polski m.in. w Warszawie, Zielonej Górze, Opolu, Wrocławiu czy Częstochowie na ulicę wyszli listonosze. Wszystko za sprawą protestu przebiegającego pod hasłem: "Dość wyzysku. Rózga dla zarządu Poczty Polskiej".

Listonosze w kraju domagają się od Zarządu Poczty Polskiej zdecydowanych działań, czyli podwyżki wynagrodzenia zasadniczego o tysiąc zł brutto do poziomu minimum 3200 brutto oraz premii za okres świąteczny. Pikietujący są przekonani, że pieniądze na podwyżki są, bo Poczta Polska przejęła sporą część rynku pocztowego, a w mediach wiceprezes Spółki, Grzegorz Kurdziel poinformował, że przychody Poczty Polskiej wzrosną w tym roku o 10 procent, czyli wzrosną o mniej więcej sześćset milionów złotych i przekroczą sześć miliardów złotych.