Franciszkanie z Katowic po raz kolejny pomagają Syryjczykom. Tym razem zbierają pieniądze na budowę ośrodka dla osieroconych dzieci w Aleppo. Tych, które straciły swoich bliskich, jest ponad 30 tysięcy. Tu, na miejscu, z pomocą ruszyła między innymi syryjska rodzina, która od zeszłego roku mieszka w Katowicach. Pieniądze będzie można wpłacać na konto Caritas z dopiskiem „Dzieci Aleppo”.

Tu starają się normalne życia, jednak wiedzą, że tam wciąż toczy się wojna. Eliaszowi i jego rodzinie po ucieczce z Syrii pomógł ojciec Alan Rusek. Teraz oboje pomóc chcą syryjskim sierotom.

Z czym na co dzień muszą się zmagać dzieci w zniszczonej wojną Syrii, Eliasz przekonał się na własnej skórze. Jego rodzina zdecydowała się na ucieczkę do Polski dopiero po czterech latach wojny. W Syrii wciąż jest jednak jego siostra z rodziną.

Ośrodek rehabilitacyjny w Aleppo otworzyć chcą franciszkanie. Ma pomóc odzyskać kawałek dzieciństwa. By wybudować w Syrii takie miejsce, potrzeba aż 3,5 miliona złotych. Dla ojca Alana nie ma jednak rzeczy niemożliwych. Udało mu się już między innymi zapewnić bezpieczne życie Eliaszowi i jego rodzinie oraz Fachedowi – to ojciec jednego z zakonników.

Zbiórka na ten cel w bazylice w Panewnikach rozpocznie się już 30 stycznia, będzie trwała 125 dni, zdążyć chcieliby przed Dniem Dziecka.

Projekt katowickich franciszkanów wesprzeć będzie można nie tylko osobiście. Specjalne konto ma uruchomić też Caritas.