Młotek, wiertarka, kilka desek, a przede wszystkim chęci. Brzmi skromnie, ale w zupełności wystarczy, aby pomóc w odbudowywaniu ptasich populacji. Te przez brak schronienia zostały zmuszone do emigracji. W sobotę majsterkowicze spotkali się, by odbudować pół tysiąca ptasich domów.

Budki mają w założeniu służyć ptakom zamieszkującym nasze ogrody i parki jak sikorki czy kowalik. Organizatorzy przypominają, że połowa lutego to czas, w którym ptaki zaczynają przygotowania do sezonu lęgowego.