Zamknięte ulice wokół Spodka, zakorkowane centrum miasta, zdezorientowani kierowcy i piesi - tak wyglądał poranek w Katowicach. Chwilowy paraliż to efekt wielkich ćwiczeń pod kryptonimem „Mirabella”. Agenci ABW, policjanci, strażacy, ratownicy i pogranicznicy mierzyli się z zamachem terrorystycznym, w którym ginie 13 osób. Służby trenują przed tegorocznym szczytem klimatycznym, który odbędzie się właśnie w stolicy województwa.