Półroczna dziewczynka z Gliwic nie żyje. Rodzice, którzy opiekowali się dzieckiem, będąc pod wpływem alkoholu, usłyszeli w poniedziałek zarzuty. Odpowiedzą przed sądem za narażenie na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia. Prokuratura przesłuchała wszystkich zatrzymanych w tej sprawie.

„Nigdy nie było tu problemów, zawsze cisza i spokój” – mówią sąsiedzi. Jednak tego dramatycznego poranka w gliwickim mieszkaniu trwała impreza. Pomoc do dziecka wezwał ojciec sześciomiesięcznej dziewczynki.

W mieszkaniu oprócz rodziców znajdowali się jeszcze dwaj mężczyźni. Wszyscy pijani.

Rodzice zostali zatrzymani, a w poniedziałek przesłuchani przez prokuraturę. 30-letnia matka oraz 39-letni ojciec przyznali się do winy; usłyszeli już zarzuty. Grozi im do 5 lat więzienia. Prokurator zastosował wobec rodziców środek zapobiegawczy w postaci dozoru policyjnego. Teraz czekają na wyrok sądu.

Ze wstępnych oględzin wynika, że do śmierci dziecka nie przyczyniły się osoby trzecie. We wtorek zostanie przeprowadzona sekcja zwłok dziewczynki.