Tour de Pologne znów na Stadionie Śląskim. Wprawdzie to tylko start, jednak sam moment niezwykły. Bo ostatni raz peleton do „Kotła Czarownic” zawitał 50 lat temu. Teraz Stadion Śląski znów liczy na promocję, promocję, z którą w niedzielę w Tarnowskich Górach nie wyszło.


ZOBACZ CAŁE WYDANIE AKTUALNOŚCI, 6.08.2018, GODZ. 18.30

Niedzielny etap Tour de Pologne z Tarnowskich Gór. Po pętli miejskiej kolarze mieli objechać wszystkie dzielnice. Czekały na nich tysiące fanów. W samym centrum Marshall - człowiek kierujący ruchem - zamiast na trasę po Tarnowskich Górach, skierował kolarzy na Piekary Śląskie.

Dziś kolarze zgubić się nie powinni. Wystartowali ze Stadionu Śląskiego. To pierwsza ich wizyta w tym miejscu od pół wieku. 20 maja 1968 roku była tam meta 10. etapu 21. Wyścigu Pokoju.

Po starcie z „Kotła Czarownic” elita światowego kolarstwa ruszyła drogami Chorzowa, Rudy Śląskiej, Knurowa i Rybnika. Finał około w Zabrzu.